Jeśli Bóg istnieje, to ostatnio miał niezłą zabawę, wywracając do góry nogami życie kilku milionów stworzonych na jego podobieństwo. Jedno z najbiedniejszych państw na świecie, gdzie bezrobocie sięga 80% (!!!), gdzie średnia długość życia to 35-45 lat, gdzie nikt się nie zastanawia czy szczepić dzieci przeciwko pneumokokom, a zajęciem codziennym jest poszukiwanie jedzenia i wody, zostało ujęte w wielkim Bożym planie, ktorego za cholere nie jestem w stanie pojąć. Kiedy wczoraj czytałem i oglądałem szczątkowe przekazy z miejsca masakry, utwierdziłem się w przekonaniu, że biednemu to zawsze wiatr w oczy. Bo jak to inaczej nazwać?
Boga nie ma… ?
Ten wpis został opublikowany w kategorii prywatne, przemyślenia i oznaczony tagami boga nie ma, haiti. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

“Bóg Cię kocha!” i “Bóg tam był i cierpiał razem z nimi”.